O Fundacji

O Adopcji

Psy Do Adopcji

Ratuj z Nami

Kwota w PLN:
2014/09/05

Sterylizować czy nie ? (będzie długo, mocno i dosadnie…)

 

guzy TOZ WRocTo pytanie wciąż budzi kontrowersje. Często słyszymy od ludzi, że nie będą kastrować swoich zwierząt bo … „to okrucieństwo”, „bo suczka musi”, „bo będzie cierpieć”, „bo nie chcą krzywdzić”. Artykuł powstał na podstawie naszych doświadczeń NIE z jednym, czy dwoma psami, które miałyśmy w domu rodzinnym lecz setkami, z którymi do czynienia mamy na co dzień.

 

Na początek – ani rasa, ani pochodzenie czy rodowód, ani wygląd, ani zdrowe jedzenie, ruch, opieka czy miłość NIE UCHRONIĄ SUNI PRZED CHOROBAMI SPOWODOWANYMI BRAKIEM STERYLIZACJI !

Zacznijmy więc od aspektów zdrowotnych, równie ważnych jak najbardziej popularne „za sterylizacją” – niechciane szczeniaki.

Sterylizacja to usunięcie jajników i macicy (z łac. ovariohisterektomia) abo samych jajników (z łac. ovariektomia). My wykonujemy zabiegi USUNIĘCIA MACICY I JAJNIKÓW gdyż tylko ten zabieg uchroni przed chorobami o których piszemy!

Nasza ewidencja potwierdza – 70% suczek powyżej 7 roku życia, które przyjeżdżają pod naszą opiekę MA NOWOTWÓR SUTKÓW! TO WŁAŚNIE EFEKT BRAKU STERYLIZACJI !

Nowotwór sutków to bardzo poważna choroba suk niesterylizowanych. Jak wiadomo, rak zabija – tak też jest w przypadku suczek. Zaczyna się niewinnie, od zlokalizowanego w okolicy sutków guzka wielkości ziarenka ryżu. Guzek zostaje zbagatelizowany, rośnie i powiększa się. Później atakuje płuca a rak płuc to wyrok i nic już nie da się zrobić…  Niestety wycięcie nawet guza wielkości ziarenka ryżu  nie daje gwarancji, że powstrzymaliśmy raka. Jednak badanie histopatologiczne wycinka da nam informację czy guz jest złośliwy czy nie. Przed zabiegiem mastektomii należy wykonać zdjęcie RTG płuc po to by sprawdzić czy na zabiegi nie jest już za późno.

Pysia1Pysia ważyła 4,5 kg. Podopieczna Fundacji Mikropsy maleńka staruszka, do sutków której przyczepione były niczym kurze jaja 4ry ogromne guzy. Pysia miała problemy poruszaniem się, gryzła z bólu. RTG płuc – czysty. Została poddana zabiegowi mastektomii (usunięcia całej listwy mlecznej).Szew po mastektomii był długości prawie całego jej ciałka Niestety rak był złośliwy…. Pysia nie żyje [*] Sterylizacja przedłużyłaby jej życie…

 

Pysia guzy Pysia szew Pysia guzy1

 

 

Frania

 

Frania – wg 12 kg. Dojrzała dama, (około 7 letnia) przyjechała do Fundacji Mikropsy ze schroniska. Duży, nabrzmiały guz zlokalizowany był na listwie mlecznej. Został usunięty, z chwilę pojawił się następny. Szew po mastektomii miał długość około 30 cm. Po roku nowotwór złośliwy zaatakował płuca.  Z dnia na dzień Frania słabła. Frania już nie cierpi [*]

 

Frania guz

 

DSC_2745Bunia – (waga 6 kg)  to podopieczna Fundacji Mikropsy kolejna nastoletnia  staruszka. Guzy zaatakowały sutki po obydwu stronach listwy mlecznej. RTG płuc – czyste. W tej chwili jest po lewostronnej mastektomii. Długość szwu Staruszka ma chore serce, zabieg był bardzo ryzykowny. Niestety to nie koniec jej cierpień. Czeka ją kolejny zabieg usunięcia prawej listwy mlecznej …

 

DSC_2777 Bunia szwy1 Bunia szwy

 

ZUla berna

 

Zula – około 10 letnia bernardynka (waga ok. 50 kg) znajdująca się pod opieką Fundacji Bernardyn i ogromne wiszące „kule” przez które miała problemy z chodzeniem – początkowa schroniskowa diagnoza – problemy z tylnymi łapami. Gigantyczny guz sutka został usunięty wraz z cała listwą mleczną. Szew długości ok. 70 cm (!)

 

zula bernar zula ber ZUla berna po

 

 

Fuga guzy

 

Figa – przejeżdżała przez Warszawę po lepsze życie. Znalazła dom tymczasowy z przystankiem w Warszawie na badania. Z lecznicy już nie wyjechała, minimum 12 widocznych guzów w płucach. A zaczęło się od niewinnego guzka w okolicy sutka.

 

Figa guzy1

 

RTG płuc i widoczne guzy…

Figa pluca

 

 

68906_10202875383062714_161560027522433160_nSunia Długowłosy Owczarek Niemiecki pod opieką Fundacji Kastor. „Sunia DON odebrana z klatki 1,5×1,5 m, spiłowane kły, inwazja pcheł, która doprowadziła do krwawiących ran, brudna, śmierdząca, z ogromnym guzem na listwie mlecznej (ktoś go czymś rozciął), wygłodniała i bardzo osłabiona. (…)W pierwszej kolejności, już jutro sterylizacja i usunięcie guza. Sunia młoda, bardzo łagodna.” Nie udało się, sunia za TM [*]

10583928_10202580881669579_2809413173195215064_n 10527356_10202875374742506_1424521220135384379_n

Tosia i Sławka – podopieczne Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt NOE. Obydwie sunie w wieku powyżej lat 10 i wadze ok. 10 kg. Ogromne guzy bardzo utrudniają im chodzenie, ocierają się i krwawią. Sunie są bardzo wychudzone i mają anemię. Czekają na diagnostykę a następnie zbieg mastektomii.

Guz3 slawka guz2 Guz1

Mela – około 5 letni podopieczna Burków i Kocurków oddziału Fundacji Mikropsy. Guzy sutków były tak duże, że dotykały podłoża.

Mela szwy

guzy TOZ Wro11 letnia bokserka z dwoma ogromnymi guzami sutków pod opieką TOZ Wrocław. Sąsiedzi i znajomi właścicielki przekonywali ją, żeby nic z guzami nie robiła bo i tak sunia nie przeżyje i to nic nie da. Niestety posłuchała… I tak biedna sunia przez kilka lat żyła z ogromnymi guzami, które znacznie utrudniały jej chodzenie…. Życzymy doradcom niewyciętych guzów podobnej wielkości.

 

guzy TOZ WRoc Guz TZO wroclaw Guz TOZ WROCLAW

 

Hera – 6-7 letnia sunia waga około 15 kg. Przykuta łańcuchem do budy. Tkwiła przez kilka lat w jednym miejscu z ogromnymi, bolesnymi guzami sutków.

Guzy Hery Guz Hery

 

 

283967_555237721193277_1850961475_nSunia mix dobremanka z Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt w wieku 7-8 lat. Odebrana z posesji, gdzie właściciele nie chcieli inwestować w zdrowie suczki. Adoptowana ze schroniska jako szczeniak. Gdyby sunia była wysterylizowana jej ciało byłoby wolne od gnijących guzów sutków…

 

Dobermanka guzy dober guzy dobrmanka guzy

 

 

Guzy Buba twarzBuba matka rodzicielka (ok 10 lat, ok 6 kg) pod opieką Fundacji Koci Świat. Liczne porody (wszak sunia baardzo chciała być matką a właściciele dorabiali się na jej nieszczęściu sprzedając szczeniaki) i wielkie, twarde, liczne guzy sutków. Jest już po mastektomii, poznaje smak życia poza klatkowymi kratami i ma się bardzo dobrze

 

Guzy Buba KociS guzy Buba Koci

 

To tylko kilka przykładów podopiecznych różnych organizacji. Zdiagnozowanych poprawnie, niewysterylizowanych za młodu. Ile jeszcze cierpienia czeka suki przez głupotę i chore wymysły właścicieli o tym, że sterylizacja to okrucieństwo? Ile podobnych przypadków jeszcze na nas czeka? Ile łez wylejemy naprawiając to czemu nie zapobiegł człowiek – tego nie wiemy….

A teraz o kosztach, które ponosimy my – fundacje i cierpieniu suczek w związku z wyżej opisywaną mastektomią:

Koszt sterylizacji to koszt rzędu 200-700 zł. W zależności od wagi i miejscowości w której zabieg jest wykonywany.

Koszt diagnostyki – badań krwi, RTG, ewentualnie USG, mastektomii – to koszty rzędu 500-1500 zł (ceny zniżkowe dla Fundacji – rozbieżność cenowa w zależności od wagi suni i miejscowości a także zniżek jakimi dysponuje organizacja). Koszta często są wyższe gdy operacja jest przeprowadzana oddalonej o kilkadziesiąt km lecznicy).

Na zakończenie podsumowujące raka sutków:
Zadzwoniła do mnie niedawno pewna Pani, która opowiadała mi o swojej suczce, która „zdechła” na raka sutków. Raka miała o nigdy Pani jej nie dopuściła a weterynarz powiedział, że jak by dopuściła  to by raka nie było …. Nie chciała podać nazwiska lekarza a moim celem było tylko spotkać się z nim i poprosić na poparcie swoich słów o dowody. Dokładnie takich, jak my przedstawiamy pisząc każdy artykuł.

Kolejna choroba występująca u suk niesterylizowanych to

ROPOMACICZE – cichy zabójca…

Ropo

Źródło: fb – Przychodnia Weterynaryjna Silesia Vet

Ropomacicze to nic innego jak macica wypełniona ropą. Ropomacicze dopada niezależnie od wieku. Nawet 2 letnia sunia może mieć jego niezauważalne przez nas początki. Gdy ropomcicze jest już w środku zaawansowane czasami potrzebna jest godzina aby sunia została natychmiast wysterylizowana.

Często wydaje nam się, że sunia „po prostu” się wylizuje. Może za chwilę będzie miała cieczkę, może już ją ma. A może się myje. Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że za chwilę nasza ukochana pupilka może już nie żyć.

Często jednak ropomaicze nie jest w ogóle widoczne. Powiększa się brzuch (ropa wypełnia macicę tworząc w środku wielki balon) – weterynarze i sami właściciele szukają wyjaśnień i ostatnim jakie przychodzi im do głowy jest ropomacicze.

Na powyższym zdjęciu sunia o wadze 34 kg i jej macica z ropomaciczem o wadze 8,5 kg !

Zdjęcie poniżej przedstawia macicę ważącą 2,5 kg którą usunięto z 6 kg mikrosuni

Macica 6 kg suni 2,5 kg waga

Ropomacicze lokuje się w różnych miejscach. Może występować również jako przepuklina. Tylko natychmiastowa reakcja może uchronić Twoją sunię przed cichym zabójcą – ropomaciczem.

MaskaMaska – niespełna 4 letnia radosna sunia, podopieczna Fundacji Mikropsy.  Absolutnie nie dawała oznak jakiejkolwiek choroby. Apetyt dopisywał, dobry humor również. Przyjechała „napompowana” co mogło być spowodowane pasożytami. W pierwszej kolejności została więc odrobaczona, kilka dni później poddana sterylizacji. Jak się okazało „napompowanie” spowodowane było zaawansowanym ropomaciczem. Gdyby sterylizacja odbyła się tydzień później Maski nie byłoby już z nami…

 

Mała Myszka podopieczna Fundacji Zwierzaki w Potrzebie. 5 kg około 4letnia sunia i ogromne ropomacicze w przepuklinie.

Myszka

DSC_2329

Malta -7 letni Maltanka, która musiał być mamusią 2 razy do roku. W pewnym momencie się „popsuła” zajmując miejsce kolejnym rodzącym.  Trafiła do Fundacji Mikropsy i została poddana zabiegowi sterylizacji. W środku macica zajęta była ropą, dlatego też sunia się ”popsuła”.

 

Malutka sunia wielkości od yorka w wieku 10lat. Od szczeniaka w domu. Wielka ponad kilogramowa ropa w jej ciele.

Ropomacicze

Sunia mix amstaff pod opieką Fundacji Azylu pod Psim Aniołem.6 lat, waga 20 kg. 5 kg (!!) macica napełniona ropą powodowała trudności z chodzeniem i bolesność.

Kastrakcja

 

ZASTRZYKI HORMONALNE i efekt ich podawania przez 9 lat:

!Macica po hormonach

!Macica po h

 

Ropomacicze to EFEKT BRAKU STERYLIZACJI! Kolejny bolesne działanie niepotrzebnej macicy.

Poza ewidentnymi zdrowotnymi korzyściami jakie zyskuje  wysterylizowana sunia, dla nas ludzi zajmujących się bezdomnymi psami istnieje jeszcze jeden bardzo ważny aspekt. Sterylizacja i kastracja, a co za tym idzie racjonalny, kontrolowany rozród to jedyna droga do ograniczenia bezdomności zwierząt.

Obecnie w polskich schroniskach przebywa kilkaset tysięcy (być może i więcej) bezpańskich, niechcianych zwierząt. Prawdopodobnie drugie tyle z nich włóczy się, każdego dnia walcząc o przetrwanie. Nowonarodzone szczenięta, których matkami często są „niedopilnowane” suczki zabierają szanse na dom tym, które już są na świecie. Wiele z nich również dołącza do rzeszy tych biednych i niechcianych, kończąc życie w schroniskowym boksie. Ile z nich umiera w cierpieniu? Ile z nich powoli i okrutnie zabijanych jest przez choroby wirusowe, głód albo zagryzienie? Jakim prawem odbieramy szansę na dom tym, które latami cierpią w schroniskowym boksie, wcale nie gorszym, niż śliczny szczeniak, który za chwilę niczym nie będzie się różnił od skazanego za niewinność przyjaciela…

10524947_712633575470670_1409572618_n

 

 

Przed nami kilka faktów i mitów no i rzecz się ma o UCZŁOWIECZANIU ZWIERZĄT

 

***CIĄŻA UROJONA***

Często słyszymy od ludzi z których edukujemy, że aby zapobiec ciążom urojonym trzeba sukę dopuścić. Aż wierzyć się nie chce, że takie bzdury wypowiadają weterynarze a ludzie je zapamiętują i niektórzy, co najgorsze słuchają się „guru weterynarza”. Ale ciąże urojone po szczeniakach wcale się nie kończą a kolejne rozdane komukolwiek szczeniaki zasilają grono bezdomnych psów.

Ciąża urojona to reakcja organizmu suki jak po porodzie. Stąd ciąganie i lizanie maskotek, zły humor i nastrój a przede wszystkim laktacja. Pamiętam jak zaraz po urodzeniu dzieci mleko zbierało się hektolitrami. Na szczęście „małe głośne laktatory” szybciutko pozbawiały mnie bólu w piersiach podczas gdy pokarm kłębił się i tworzył ogromne twarde i bolesne „kule”. U suki jest dokładnie tak samo z tym, że nie ma laktatora. Zbieranie się pokarmu w sutkach może spowodować stan zapalny. A przede wszystkim ból, okropny ból….

TYLKO STERYLIZACJA ZAPOBIEGA CIĄŻOM UROJONYM ! Nie ciąża, nie spacer, nie tabletki.
TYLKO STERYLIZACJA !

To najczęściej słyszymy od ludzi, z którymi rozmawiamy nt. sterylizacji (na dowód przedstawimy kilka wypowiedzi z portalu społecznościowego, tylko kilka a jest ich dużo dużo więcej tylko czasami nie mamy siły tego czytać…)

***STERYLIZACJA TO OKRUCIEŃSTWO***

„Nie będę sterylizować bo to okrucieństwo” słyszymy z ust przypadkowo napotkanych ludzi lub tych, którzy świadomie chcą adoptować od nas psiaki.  Skoro 40 minutowy zabieg to okrucieństwo jak zatem nazwać wiszące przy ziemi krwawiące, napęczniałe guzy, przerzuty i wrak psa zjadany przez ropomacicze czy śmiertelny nowotwór płuc? Jak nazwać zatem to, co przedstawiłyśmy na zdjęciach? My nie znamy odpowiedzi na to pytanie ale chętnie usłyszymy je od osób, które wciąż tak twierdzą.

***SUKA POWINNA BYĆ MATKĄ I MIEĆ SZCZENIAKI***
i takie tam, że widać że sunia chce szczeniaczki, że pragnie być mamusią… no i nie odbierajmy psu prawa do wyboru partnera i miłości!

sterylizacja komenty

Uczłowieczanie psów to ostatnimi czasy niestety norma. Drodzy – nie traktujcie suki jak kobiety. Nie traktujcie zwierzęcia jako osobnika który marzy o założeniu rodziny, będzie chodził do pracy, sprzątał i gotował! Zwierze nie MYŚLI O PLANACH NA PRZYSZŁOŚĆ! Zwierze nie bierze ślubu, nie idzie na wesele, nie daje buzi na dobranoc swojemu partnerowi i odwracając się plecami idzie spać! A jak tak to niech idzie do pracy, gotuje obiady, sprząta, pierze i prasuje! Wszak każda suka marzy o byciu matką (sic!!!)

Po pierwsze suka „daje” komu popadnie. Bratu czy ojcu, kuzynowi czy siostrzeńcowi. Koligacje rodzinne nie są tu ważne. Instynkt ponad wszystko każe suce nadstawić się byle komu.

Zapłodnienie i „finał” wcale nie dają poczucia przyjemności jak niektórym się wydaje. Po kopulacji pochwa suki bardzo mocno się zaciska i więzi samca w środku. Ludzie potocznie nazywają to „zszczepieniem tyłkami” ale z rzeczywistości ów tyłek nie ma tu nic do rzeczy. Psy wyją z bólu, próbują się uwolnić, często się gryzą i są zmęczone i zdenerwowane (o czym świadczy ziajanie pokopulacyjne). Taka „przyjemność” trwa od 30 do 60 minut. Przyjemność? Nikomu nie życzę takiej przyjemności.

Teraz Drogie Kobiety– zwolennicy macierzyństwa suki – ciąża. 8 czy 9 miesiąc ciąży to mega obciążenie dla naszego kręgosłupa. 6 kg gigantyczny brzuch utrudni nam wiele rzeczy. Włożenie butów to nie lada wyczyn, sznurówki same się nie zawiążą, wiecznie zmęczone, napuchnięte obolałe marzymy o tym, aby koniec ciąży nastąpił jak najszybciej. I aby to jedno nareszcie z nas wyszło. To teraz cały ten ból i cierpienie pomnóżmy przez 8. Wyobrażacie sobie co drugą kobietę noszącą w sobie pięcio czy ośmioraczki? Dlaczego zatem skazujecie swoją ukochaną sunię na taki ból i obciążenie!

Najlepsze jednak przed nami. Poród…. Bóle przedporodowe, bóle parte trwające przez 12 godzin to nieprawdopodobne cierpienie. Ale na szczęście dla nas wynaleziono znieczulenie. Oczywiście sam poród nie należy do przyjemnych a o tym, że rodzimy dowiaduje się cały szpital gdy krzyczymy w niebogłosy i mamy wszystkiego dość. Uczłowieczmy zatem sukę i postawmy się na jej miejscu –rodzimy 8 sztuk, przez 12 godzin, bez znieczuleniaPsy cierpią w milczeniu, nam wydaje się, że dla nich to przyjemne… :/

Macierzyństwo – „najwspanialszy” okres w życiu każdej matki…  szczególnie gdy nowonarodzony ssak przyssa się do naszej piersi i puścić nie chce. Poranione, zmęczone ciągłą opieką marzymy, aby wreszcie się wyspać. Proszę abyście wszystkie, które uważacie że suk musi być matką pomnożyły swoje cierpienia przez 8.

Ciąża, poród i macierzyństwo opisane zostało dokładnie tak, jak ludzie uczłowieczają psy. Jak uczłowieczasz, uczłowieczaj do końca a nie wybiórczo…..

Ciężko zatem znaleźć uzasadnienie stwierdzenia, że suka powinna mieć miot. Nie istnieją żadne medyczne wskazania do ciąży oraz odchowywania szczeniąt. Macierzyństwo nie wzmacnia suczek, nie uspakaja ich i nie chroni przed żadną z chorób.

Żaden doświadczony lekarz nie będzie namawiał do bezpodstawnego medycznie rozrodu. Każda ciąża, poród i kilkutygodniowa opieka nad szczeniętami mocno obciąża organizm. Sunia potrzebuje później kilku tygodni żeby dość do pełni zdrowia i sił.

 ***BO SUKA PO STERYLIZACJI JEST GŁUPIA***

To co czasami słyszę z ust ludzi wprawia mnie w niezłe zakłopotanie. Zatyka mnie i przez chwilę nie wiem co powiedzieć. Szczególnie gdy słyszę właśnie takie teksty zastanawiam się czy ludzie mają mózgi i czy właściwie ich używają?

Opierając się na tym zdaniu mogę równie dobrze powiedzieć, że człowiek po usunięciu jednej nerki też głupieje.  Że głupii jest ten, któremu trzeba amputować palec czy całą nogę. Czy kobieta, której usuną macicę bo trzeba uzyskuje miano „głupiej” „innej”?

Dokładnie tak samo jest ze zwierzętami.

Dodam, że w naszych domach tymczasowych mieszkały i mieszkają suczki, wiele suczek. I żadna po „stracie” macicy nie zgłupiała!

***NIE ZROBIĘ TEGO SUNI BO BĘDZIE MNIE KOJARZYŁA Z NIEPRZYJEMNYM ZABIEGIEM***

W tym kontekście chodzi o to, że rzekomo sunia znienawidzi swoją Panią bo ta, prowadząc ją do lecznicy pozbawia ją możliwości bycia matką (sic!).

Odpowiedzią na to z naszej strony jest to, czy przestaniesz również chodzić do weterynarza na szczepienia bo pies będzie Cię kojarzył z zastrzykiem? Czy zaprzestaniesz obcinania pazurków bo to też nieprzyjemne i trzeba zabierać łapkę?

Psy nie kojarzą nas jako tych, którzy pozbawili je macicy. Nie kojarzą nas też z obcinanymi paznokciami i innymi zabiegami u weterynarza!

***BO PO STERYLIZACJI SUKA TYJE***

OLYMPUS DIGITAL CAMERANa powyższym zdjęciu podopieczna Fundacji Mikropsy Shandy. Sunia była niesterylizowana, zapasiona tak, że z trudnością się poruszała. Zapasiona bo dostawała wszystko co było na stole a brała wszystko to, co znalazła na trawie. Po zabiegu sterylizacji nowi opiekunowie dali o to aby schudła.  Schudła i jako wysterylizowana labradorka trzyma wagę!

Tendencja do nadwagi występuje u suczek albo i nie. Podobnie jak u ludzi. Nadwaga spotykana jest u suczek również niewysterylizowanych. To wyłącznie wina człowieka, że tu da, tam da a przy śniadaniu uraczy kanapeczką również ukochanego pieska.

Jeżeli sukę będzie karmić się zgodnie z tym co jest napisane na opakowaniu karmy albo profilaktycznie stosować będziemy karmę light sunia nie przytyje.

Pani Jadwiga zaadoptowała ukochaną sunię. Sunia była po sterylizacji. Prosiłam, aby Pani Jadwiga podtrzymywała wagę suni bo jest bardzo dobra. Po kilku tygodniach odwiedziłam Panią Jadwigę i na progu  moim oczom ukazał się „kasztanowy ludzik” toczący się i merdający ogonem. 
„Pani Jadwigo! Ona waży o dużo za dużo!” 
„Ależ nie, ona waży 9 kg. Zaraz ją zważę i Pani pokaże.”
Waga wskazała 11,200 kg….
„Oj, rzeczywiście nie waży 9 kg, ale to nie moja wina” – tłumaczyła Pani Jadwiga – „To wina sterylizacji!”
„Pani Jadwigo, co Pani daje suni do jedzenia.”
„Oj, mało, bo nie chcę jej utuczyć. Na śniadanie jemy kanapkę z miodem albo twarożkiem, no bo jak jej nie dać skoro ona tak lubi. Później mamy podwieczorek. Oj, Pani Magdo! Jak ona uwielbia moje ciasto! Ale zlizuje tylko okruszki z talerzyka. Na obiad dostaje gotowane jedzonko. Tak miło się patrzy jak wylizuje całą miseczkę do czysta i ciągle jej mało, więc dostaje malutką dokładkę. Kolacja – tak jak Pani mówiła – daje jej również suchą karmę, ale nie chce jej jeść. Zjada dopiero w nocy, bo nad ranem miska jest pusta.  Przed snem na dobranoc daje jej parówkę, żeby jej się smacznie spało. No wie Pani co! Cholera z niej taka, że kotu wyjada z miski, hi hi.”

Pani Jadwiga wciąż wierzyła, że sterylizacja jest przyczyną tycia suni, a nie „okruszki” po cieście.

***NIE MUSZĘ STERYLIZOWAĆ BO UPILNUJĘ***

Ale co upilnuję? Nie da się upilnować ropomacicza albo raka który wylęga się w środku psa (np. macicy, szyjki macicy itp.)

Ludzie myślą, że upilnują również sukę w cieczce, której instynkt nakazuje „puścić się”.

„Ale, ale to trwało chwilę! Ona zerwała się ze smyczy i zniknęła na pół godziny! Tylko RAZ”!.

Zwierzęta rządzą się własnymi prawami. Niekastrowane samce walczą między sobą o sukę w cieczce. Właściciel również może stać się obiektem, który trzeba zdominować, aby suka „była jego”. Wyobraźmy sobie teraz starszą, drobnej budowy staruszkę z suczką w cieczce i stado dużych samców (oj, wystarczy jeden) który czując cieczkę zrobi wszystko, żeby ją dopaść). Zdominowana kłami i cielskiem samca starsza Pani nie upilnuje już suczki. Będzie świadkiem gwałtu na swojej ukochanej suni. Dopiero gdy samiec skończy robotę będzie mogła roztrzęsiona pójść do domu i zadzwonić do schroniska, żeby zabrali niechciane szczeniaki gdy sunia urodzi ich wspomniane wcześniej 8…

***WYGINIĘCIE GATUNKU***

sterylizacja komenty4

Setki tysięcy niechcianych zwierząt w schroniskach, więźniów którzy odbywają dożywotnią karę za niewinność. Tysiące hodowli, „chodowli” i pseudohodowli masowo produkujących towar. O jakim wyginięciu gatunku my tu mówimy? Ci, którzy wiedzą o tym co dzieje się w schroniskach, Ci którzy codziennie ratują te niechciane – Ci czyli MY, chcemy zmniejszenia liczby zwierząt!  Chcemy aby schroniska były puste a nie przepełnione. Nie chcemy znajdować szczeniaków, które na naszych rękach umierają w cierpieniu bo „suka musi być mamą albo się puściła”. Wyginięcia gatunku nie doczekamy, stety niestety.

***SAMA SIĘ WYSTERYLIZUJ***

Po tym co zawarte jest w artykule, po tym co widziałam na własne oczy, po tym ile cierpienia naoglądałam się widząc niesterylizowane suczki odpowiem – BARDZO CHĘTNIE. Uniknę comiesięcznego bolesnego okresu, nie zajdę w nieplanowaną ciążę, uniknę kobiecych chorób. Różne produkty, leki i doświadczenia wykonuje się i testuje na zwierzętach. Sterylizacja u suk dowodzi, że jest potrzebna i wskazana. Ale niestety nasze polskie prawo mi tego zabrania i nie mogę …

 

Tyle o uczłowieczaniu, mam nadzieję, że argumenty chociaż trochę dotarły i nie usłyszę już, ze sunia marzy aby mieć szczeniaki bo to widać na zdjęciu…

sterylizacja komenty3

***

ZALETY STERYLIZACJI

Brak cieczki

Brak ciąży (ciężkiego porodu bez znieczulenia, połogu)

Brak niechcianych szczeniąt

Brak niekastrowanych samców kręcących się koło mojej ukochanej suki w cieczce

Brak ciąży urojonej

Brak problemów zdrowotnych takich jak ropomacicze, nowotwór dróg rodnych, nowotwór sutków

WADY

Popuszczanie moczu – tylko 2% sterylizowanych suk popuszcza mocz.

Tycie – jak już wcześniej opisałam przypadek Pani Jadwigi – gdy jedzenie podawane jest z rozsądkiem a waga kontrolowana suka nie będzie się „toczyła”.

Główną wadą sterylizacji jest jednak to, iż jest to zabieg wykonywany pod pełną narkozą. Dlatego tak ważne jest, aby sunia była w dobrych rękach. Przed zabiegiem zalecane jest wykonanie badań krwi i serca. Najważniejsze jest jednak to, żeby zabieg przeprowadzał doświadczony chirurg!

Podczas wieloletniego doświadczenia NIGDY nic nie zdarzyło się naszym podopiecznym. Są zawsze w dobrych, sprawdzonych rękach ! Lecznice i nazwiska lekarzy z którymi współpracujemy (Warszawa) znajdziecie TU .

Koszty sterylizacji suk w lecznicach (średnie ceny najwyższe bo warszawskie)

małe suczki do 10 kg 200-500zł

średnie suczki 10kg – 20kg 400-600zł

duże suki 20kg+ 600-800zł

Koszta a i owszem mogą odstraszać ale

1. w marcu każdego roku prowadzona jest ogólnopolska akcja sterylizacji. W wybranych gabinetach ceny zabiegów są znacznie niższe. Więcej czytaj na www.akcjasterylizacji.pl

2. Niektóre miasta/gminy dofinansowują zabiegi sterylizacji (np. Warszawa). Po więcej informacji zadzwoń do urzędu i dowiedz się o szczegóły.

3. Policzmy koszta w przypadku zabiegu mastektomii, kiedy dwu/trzykrotnie przekraczają koszta samego zabiegu sterylizacji. Do tego dodam cierpienie naszej ukochanej suni, której nie da się policzyć. (szew po sterylizacji to szew – w zależności od wagi suczki – od 2 cm do ok 10. Szew po mastektomii to szew od pachy do pachwiny! idący przez całe ciało suni !!)

Koszt sterylizacji to w pewnym sensie inwestycja i zapobieganie tego, co może nastąpić w konsekwencji jej braku. np. Ubezpieczając mieszkanie wcale nie wiemy, że coś się stanie ale inwestujemy na „zaś”. Gorzej, gdy nieubezpieczone mieszkanie zostanie zalane przez sąsiada – koszta remontu będą wtedy ogromne. Tak samo jest ze sterylizacją.

Czas zabiegu

Około 40 minut

Kiedy najlepiej ?

Wg doświadczenia i wiedzy weterynarzy (również doktorów i profesorów) z którymi konsultowałyśmy powstanie tego artykułu) najlepiej wysterylizować suczkę przed pierwszą cieczką czyli od ok. 6 miesiąca. Ryzyko powstania nowotworu spada o 90%, im sterylizacja wykonana jest później tym ryzyko jest większe. Poza tym młode, zdrowe suczki najlepiej znoszą narkozę  po zabiegu zachowują się jak „gdyby nigdy nic”

Przygotowanie do zabiegu

Badania krwi, ewentualnie, jeżeli są wskazania można zbadać serce u kardiologa

Sunia musi być na czczo.

Zawozimy psiaka rano przed pracą odbieramy wieczorem po pracy. Ewentualnie wg umówionego terminu.

Opieka po zabiegu

DSC_2450

W dniu zabiegu nie wolno jeść. Czyli również po odebraniu suczki z lecznicy. Narkoza wpływa na psy podobnie jak na ludzi. Jeden płacze, drugi się śmieje a jeszcze inny zachowuje się tak, jakby nic mu się nie stało. Najczęściej psiaki po zabiegu idą spać. SZWY MUSZĄ BYĆ ZABEZPIECZONE PRZED LIZANIEM przez 10 dni ! Kaftanik posterylkowy jest teraz nieodłącznym elementem życia suni. Spacery, spanie, jedzenie – wszystko w kaftaniku albo nie spuszczamy jej z oka i nie dopuszczamy do lizania szwów.

Dzień drugi – niektóre śpią, inne zachowują się już jak gdyby nigdy nic.

W 2 i 4 dobie (jeżeli lekarz zaleci) antybiotyk

Między 3 a 5 dobą szwy zaczynają swędzieć. Uważamy, aby psy jednak się nie polizały … językiem. Rozlizanie szwów to tragedia i bardzo długie i bolesne dla psa leczenie.

Żadnego skakania (sunia może się wytrzewić, czyli szwy wewnętrzne mogą nie wytrzymać i „puścić”) intensywnych spacerów, treningów przez min 5-7dni a najlepiej 10 dni.

Co jakiś czas oglądamy szwy. Rana musi być sucha, nie może sączyć się krew czy ropa. Szwy można przemywać rivanolem lub octaniseptem

10 dzień po zabiegu – zdjęcie szwów a co z tym idzie ubranka posterylkowego również.

Nasze doświadczenie mówi nam, że sterylizacja to rodzaj profilaktyki, której NFZ nas nie nauczył. Zabieg sterylizacji zapobiega i przeprowadzony u DOBREGO lekarza, takiego, który wie co robi i przed podaniem narkozy przebada suczkę togwarancja dłuższego życia ukochanej suni. Dlatego wybierając lekarza nie kierujcie się tym jaki jest miły i co mówi tylko jakim jest fachowcem. Wywiad możecie zrobić u pobliskiej Fundacji, która masowo sterylizuje sunie i wie, który lekarz ma fach w ręku a którego unikać. Przypomnę – doświadczenie Fundacji to nie jeden przypadek – to dziesiątki/setki podobnych.

POWODZENIA ! I mamy nadzieję, że jednak, mimo swoich dziwnych przekonań wysterylizujecie swoje pociechy u dobrego weterynarza!

MK

Artykuł powstał na podstawie naszego wieloletniego doświadczenia oraz wywiadów z lekarzami z lecznic „Klinika Bemowo”, „Elwet” oraz „Lecznica Puławska” oraz rozmów i wymiany doświadczeń z Fundacjami „z branży”.